Zachcianki. Wielu moich podopiecznych najczęściej zmaga się właśnie z tym problemem. Szczególnie jesienią, gdy pogoda nie sprzyja lub gdy kumuluje się w nas nadmiar stresu sięgamy często po słodkie lub słone przekąski. Dlaczego tak się dzieje i jak sobie z tym radzić?

Skąd biorą się zachcianki?

Zacznijmy od tego, że każdy sygnał, który wysyła nasz organizm nie jest przypadkowy. Dla przykładu – ochota na czekoladę może wynikać z niedoboru magnezu, w który to minerał bogata jest czekolada. Natomiast gdy zachce nam się czegoś słonego może to po prostu oznaczać braku soli czy elektrolitów w naszej diecie. Najczęściej ochota na słodkie oznacza spadek glukozy w naszej krwi,  związany z wysiłkiem fizycznym lub dłuższym postem. Natomiast jeżeli zachcianka na coś słodkiego występuje po posiłku, spowodowane jest to zbyt dużą ilością węglowodanów w danym posiłku, a za małą ilością tłuszczy czy białek. Również może oznaczać to niedobór witaminy B12, która odpowiada ze prawidłowe metabolizowanie węglowodanów.

Chęć na słodycze często również spowodowana jest zaburzeniami neuroprzekaźników jak serotonina i dopamina. Gdy w naszej diecie jest za dużo węglowodanów, insulina wydzielana jest w nadmiarze, co powoduje produkcję w mózgu serotoniny, która odpowiada za dobry nastrój, ale również powoduje senność po posiłkach. Natomiast przy nadmiarze serotoniny, występuje niedobór dopaminy (walczą o ten sam transporter przez barierę krew-mózg), co prowadzi do pogorszenia nastroju więc, żeby go sobie poprawić sięgamy… po coś słodkiego i tak koło się zamyka.

Jak sobie z nimi radzić?

Jeżeli chodzi o niedobory magnezu czy witaminy B12 nie wystarczy sięgnąć po suplement, by je zniwelować. W większości przypadków niedobory witamin i minerałów spowodowane są ograniczeniami w wchłanialności. Odpowiadają za to składniki antyodżywcze, które dostarczamy wraz z pożywieniem takie jak kwas fitynowy, kwas szczawiowy, lektyny czy błonnik nierozpuszczalny. Tak więc zamiast łykać garściami tabletki odstawmy zboża i rośliny strączkowe, a wszystko powinno wrócić do normy.

W przypadku gdy jesteśmy insulinooporni i ochota na słodkie przychodzi po posiłkach warto zmniejszyć spożywanie węglowodanów w ciągu dnia, a zastąpić je tłuszczami. Raz, że będziemy bardziej syci i ochota na słodkie zniknie, a dwa poprawi to naszą wrażliwość insulinową i pomoże nam wyjść z choroby.

Warto również wspomnieć, że za smak słodki odpowiadają kubki smakowe, które powstają w zależności jak dużo słodkiego jemy. Czym ich więcej, tym większa ochota na łakocie. Dlatego oszukiwanie organizmu i jedzenie i picie produktów ZERO czy light nie jest rozwiązaniem. Najlepiej w takim wypadku jest zrezygnować ze wszystkich cukrów i słodzików i nie zastępować ich niczym innym. Dzięki temu zwiększymy naszą wrażliwość na słodkie i nawet gorzka czekolada stanie się rarytasem.

Kolejnym wartym uwagi sposobem jest przyprawa kurkuma. Reguluje ona pracę neurotransmiterów oraz zmniejsza stany zapalne w organizmie co również odpowiada za ciągoty na cukier.

Dobre słodkie

Gdy odstawimy wszystkie przetworzone słodkości, fajnym deserem może być gorzka czekolada minimum 70% kakao, bogata w antyoksydanty oraz flawonoidy, czyli związki zwiększające przypływ krwi do mózgu, poprawiające pamieć. Miód pszczeli dzięki swojemu słodkiemu smakowi oraz wielu właściwości prozdrowotnych także jest fajną alternatywą. Smak słodki przede wszystkim  powinien kojarzyć się nam z owocami, bogactwem witamin, a nie napakowane cukrami rafinowanymi i całym innym syfem słodycze.

Tagi: , , , ,

1 thought on “Zachcianki – Jak sobie z nimi radzić?”

  1. Pingback: Zimno mi. Pozdrawiam, Tarczyca! | WordPress

Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*