fbpx

Zboża – trucizna XXI wieku. Co zawierają i jak oddziałują na nasz organizm

Promowane w mediach jak i przez instytut żywienia produkty zbożowe jako podstawa prawidłowego odżywiania znajdują  się w diecie  większości społeczeństwa.  Wiele z tych osób mówi: „Przecież zboża nie mogą być złe skoro jemy je od tysięcy lat”. Tak więc jak jest z tymi zbożami, czy rzeczywiście są nam tak niezbędne?

Czym są zboża

Zboża to rośliny z rodziny traw. Grupa ta obejmuje pszenice, owies, jęczmień, żyto, proso, kukurydzę, orkisz, pszenżyto. Istnieją również rośliny nazywane zbożami rzekomymi lub pseudo zbożami i są to gryka, amarantus, szałwia hiszpańska i komosa ryżowa.

Nasiona mają jeden cel  – rozmnożenie rośliny (nie wydają one swoich dzieci tylko po to żebyśmy mogli je zjeść). Gdy nasiono dojrzewa i opada na ziemię potrzebuje energii by móc wykiełkować i rosnąć, aż wytworzy pierwsze liście i będzie mogło fotosyntetyzować energie ze światła słonecznego. Zboża magazynują tą energie w postaci węglowodanów w swoich nasionach. Dlatego zboża mimo małej objętości  są tak bogate w cukry(węglowodany) przez co jedząc je w łatwy sposób można dostarczyć ich zbyt dużo.

Zboża oczyszczone a pełne ziarno

Najczęściej spożywane oraz notabene najmocniej demonizowane (nie bez powodu) są oczyszczone ziarna. Nie zawierają one otrębu i zarodka, które usuwane są w procesie oczyszczania, podobnie jak błonnik, witaminy i minerały zawarte w tych dwóch warstwach. Dlatego niektóre produkty mają etykietę „wzbogacone” , ale nie oszukujmy się sztucznie dodane składniki odżywcze nie zastąpią tego co naturalne. Mimo, że nie zawierają one żadnych wartości odżywczych, ciągle zawierają mnóstwo kalorii. Z takich ziaren produkuje się biały chleb, płatki śniadaniowe, przekąski i desery. By nadać im jeszcze bardziej intensywny smak pozbawia się je wody, dodając cukier, tłuszcz i sól. Taka żywność, która nie zawiera prawie błonnika zostaje szybko wchłonięta i uwalniana w krwiobiegu. Dodatkowo pszenica zawiera związek o nazwie amylopektyna, który to podnosi poziom glukozy we krwi mocniej niż cukier biały! Dlatego to produkty zawierające niewiele mikroelementów, przetworzone i podnoszące mocno glukozę we krwi są śmieciowym jedzeniem.

W pełnych ziarnach, często reklamowanych jako zdrowsza alternatywa, występują wszystkie naturalne komponenty – otręby, zarodek i skrobia.  Zawierają one błonnik, przez co mówi się, że maja niski indeks glikemiczny, co jest często błędnie utożsamiane ze słowem „zdrowsze”.

Indeks glikemiczny mówi nam jak szybko podnosi się glukoza we krwi po spożyciu danego produktu. Jest on jednak bardzo często źle interpretowany. Wyliczając IG nie bierze się pod uwagę, jaka ilość danego produktu jest zjadana w porcji. IG arbuza jest bardzo wysoki (72), ale ile arbuza zazwyczaj zjadasz – plaster czy dwa. Natomiast orzeszki M&M’s maja IG 33, jednak sztucznie wzbogacone, uzależniające i ubogie w składniki odżywcze bardzo łatwo można zjeść cała paczkę. Więc który produkt jest zdrowszy?

Pełne ziarna oprócz niezdrowego błonnika, zawierają  również lektyny – toksyny obecne w zbożach, które chronią nasiona przed zwierzętami, uszkadzają jelita i wywołują stany zapalne oraz kwas fitynowy, który powoduje znaczne obniżenie przyswajalności wielu witamin i mikroelementów z pożywienia. Dzięki niemu, mimo iż jesz wszystko, co potrzebne, możesz cierpieć na anemię i niedożywienie.

Gluten

Wspominając o minusach spożywania zbóż, trzeba również powiedzieć o jednym z najbardziej znanym ich składniku, czyli glutenie. Mimo, że chorych na celiakię jest tylko 1% społeczeństwa (notabene ponad milion ludzi!), a nadwrażliwych czy uczulonych na niego jest ok. 30%, nie oznacza to, że nie będąc w tej grupie jest on dla Ciebie dobry.  Gluten posiada umiejętność przenikania bariery krew-mózg. Jako ciekawostkę podam, że taką właściwość mają również np. niektóre narkotyki (opioidy). Jednak nie chodzi o to, że gluten ma dać uczucie „haju”. Chodzi o to, że gluten oddziałuje na mózg, który wydziela egzorfiny (tak nazywamy endorfiny wydzielane przez czynniki zewnętrzne). Dlatego właśnie ta pszenna bułeczka smakuje jak ostatni kawałek rozkoszy na ziemi i najczęściej nie potrafimy się opanować przed zjedzeniem kolejnej (nawet jeśli nie jesteśmy już głodni).

Gluten ma także właściwości rozszczelniające jelita.  Dzieje się tak gdyż wchodzi on w reakcję z niektórymi mikroskopijnymi komponentami naszej bariery jelitowej, przez co zmienia jej funkcjonowanie i powoduje jej przepuszczalność. A gdy już te białko przedostanie się przez ową barierę, powodują stany zapalne w jelicie i innych częściach organizmu.  Gluten drażni system odpornościowy i powoduje atak organizmu na jego własne tkanki, głównie komórki skóry, układu nerwowego i wyściełające jelita. Skutkiem tego jest osłabienie odporności (układ immunologiczny, zajęty atakowaniem jelit, może „przegapić” chorobotwórcze mikroby), choroby autoimmunologiczne (np. Hashimoto), skóry (trądzik), huśtawka hormonalna i zmniejszone wchłanianie składników odżywczych z pożywienia przez osłabione jelita.

Mniejsze zło

Obecnie bardzo modne są produkty bezglutenowe jak pieczywo, ciastka czy płatki śniadaniowe. To, że nie zawierają glutenu nie oznacza jednak, że są zdrowsze, a jedynie lepiej rozreklamowane.  Natomiast zboża bezglutenowe jak ryż, komosa ryżowa czy kasze nie są aż tak szkodliwe, jednak nie są także zbyt wartościowym pożywieniem – składają się głownie z węglowodanów i nie mają żadnych unikalnych wartości odżywczych jak warzywa czy owoce, które powinny być naszym pierwszym wyborem jako źródło węglowodanów w diecie.

Teraz jak sobie pomyślicie o dziadkach jedzących chleb to zdajcie sobie sprawę, że był to zupełnie inny chleb bo był robiony z zupełnie innego zboża. Jeśli zestawicie sobie dwie (wymienione na początku) kluczowe właściwości glutenu z jego ogromną ilością występującą we współczesnych zbożach to macie odpowiedź (jedną z wielu) dlaczego takie mnóstwo ludzi zmaga się z chorobami jelit, autoagresjami, cukrzycą, napadami głodu, otyłością i wieloma innymi problemami metabolicznymi. Nie jest to wina zboża jako takiego tylko człowieka, który je „ulepszył”. Jeśli do tego wszystkiego dodacie sobie fakt, że producenci żywności (wiedząc o właściwościach glutenu do wydzielania egzorfin) od dawna dodają do czego mogą pszenicę albo czysty gluten (dzięki temu jest pewność większej konsumpcji i sprzedaży) to sami możecie łatwo wyciągnąć swoje wnioski.

1 thought on “Zboża – trucizna XXI wieku. Co zawierają i jak oddziałują na nasz organizm”

  1. Pingback: Czy rzeczywiście tłuszcz tuczy? - Mister Holister

Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*